Czas wolny

#zostańwdomu – 5 filmów, które warto obejrzeć w wolnym czasie

Obecna sytuacja sprawia, że zostajemy (a przynajmniej powinniśmy zostać) w domach. Wolny czas w domu to idealny moment na naukę, sprzątanie i mnóstwo pożytecznych rzeczy. Ale poza tym, to też czas na obejrzenie fajnego filmu i nadrobienie seriali. Ponieważ oglądam ich wyjątkowo dużo w szczególności tych pierwszych, dzisiaj właśnie kilka moich propozycji. Filmy, które dzisiaj trafiły na listę należą do przynajmniej jednej z dwóch kategorii: oryginalna fabuła lub wyjątkowo naturalna fabuła – nic nie przesłodzone, bez bajkowych zakończeń.

Boska Florence (2016)

Ostatnio ten film jest niestety coraz trudniej dostępny. Cały czas czekam, aż pojawi się w końcu na Netflixie (bo liczę, że kiedyś się to stanie). Oglądałam go mnóstwo razy i za każdym razem tak samo mi się podobał. Głównie ze względu na oryginalną fabułę.

Florence kocha muzykę i chce zostać śpiewaczką, ale nie ma za grosz talentu. Rodzina i najbliżsi, ze względu na pewne fakty, spełniają jej marzenia. Utwierdzają ją w przekonaniu, że jest świetna w tym co robi. Mogłoby się wydawać, że Florence jest podobna do głównej bohaterki serialu “Co ludzie powiedzą?” (kto widział ten wie) – że jest wyniosła, arogancka i wszystko wie najlepiej. Zupełnie nie. Florence jest bardzo delikatna i wrażliwa. Dlatego też na kłamstwo w dobrej wierze decydują się jej najbliżsi.

Dlaczego on? (2016)

To komedia o córce pewnego pana, która wychodzi za mąż za kontrowersyjnego chłopaka. Oglądam dużo komedii, ale ta jest jedną z tych bardziej na czasie – dialogi i ich problemy są bardzo zbliżone do naszych w ostatnich latach (w końcu film jest dość nowy). Jak można się domyślać tata głównej bohaterki nie jest zadowolony ze swojego zięcia i nie próbuje swojego niezadowolenia ukryć. Klimat filmu bardzo zbliżony do “Poznaj mojego tatę” lub “Nowożeńcy”.

Kot Bob i ja (2016)

Pamiętam, że długo omijałam ten film szerokim łukiem, ponieważ wydawało mi się, że będzie przesłodzony, za bardzo dziecinny, a fabuła przewidywalna. Podobne uprzedzenia mam do filmu “Był sobie pies” i chociaż jest podobno świetny, dalej go nie widziałam. 

“Kot Bob i ja” zupełnie taki nie jest. Sama historia i jednocześnie fabuła filmu (bo film jest oparty na faktach) jest niesamowita. Film nie jest w ani jednej scenie przesłodzony. W niektórych momentach mnie nawet zmroziło. Warto zobaczyć jak wygląda poważne uzależnienie i ilość determinacji i siły potrzebnych do wyjścia z nałogu. Ogólnie polecam.

Dwoje do poprawki (2012)

Czyli film o tym, jak nie chciałabyś, by wyglądało Twoje małżeństwo za ~35 lat, a z pewnym prawdopodobieństwem, niestety może. Głównymi bohaterami jest małżeństwo z długim stażem. Jej nie podoba się sposób bycia męża, który jest opryskliwy i oschły. Postanawia zapisać ich na terapię małżeńską i wszystko naprawić.

Wspomniany “on” rzeczywiście jest straszny. Zupełnie bezuczuciowy buc. Udało mi się za każdym razem mocno wczuć w postać jego żony i być może dlatego ten film tak bardzo mi się podoba.

Sąsiedzi (2014)

Młode małżeństwo z córką (do roli której wybrano przeurocze dzieciątko!) wprowadza się do nowego domu. Niestety w domu obok, mieszkają studenci, które mają inne plany na codziennie życie, niż oni.

Może wydawać się, że fabuła jest przewidywalna i typowo amerykańska. Trochę taka jest. Mi jednak ten film się podoba dlatego, że owe małżeństwo nie jest idealne. Jest bardzo naturalne. Typowi młodzi rodzice, którzy chcieliby jeszcze pożyć bez żadnych zobowiązań, na luzie. Jednak okazuje się, że różnica kilku lat między nimi, a nowymi sąsiadami mimo, że nie jest drastyczna, to jednak jest różnicą pokoleń.