IT

Od czego zacząć naukę programowania – cz. 3 – sposoby na naukę

Zastanawiam się czasem, czy da się wskazać jedną najskuteczniejszą metodę nauki programowania. Taką, którą można by polecić każdemu kto zaczyna tę przygodę. Wydaje mi się, że raczej nie – przynajmniej ja pod względem ulubionych sposobów nauki, odbiegam zupełnie od reszty. Dzisiaj chciałabym Ci przybliżyć wady i zalety różnych sposobów, i podzielić się tym, dlaczego mi (a być może także i Tobie) nie sprawdziły się niektóre z nich.

Muszę zacząć od tego, że jeśli masz jakiś ulubiony i sprawdzony sposób nauki – to powinnaś się go trzymać. Dla każdego coś innego jest dobre. Niby to oczywista oczywistość, ale pamiętam, że kiedy zaczynałam się uczyć – mocno sugerowałam się tym, jak uczą się inni i na siłę stosowałam u siebie. Po kilku latach nauki, rozmowach ze znajomymi, widzę, że to był kompletny błąd. Najważniejsze jest to, żeby proces nauki był jak najprzyjemniejszy dla Ciebie, a jednocześnie przynosił Ci największy przyrost wiedzy.

Rozwiązywanie zadań

Bez rozwiązywania zadań daleko nie zajedziesz. To kluczowy element na początkowym etapie Twojej nauki. Z perspektywy czasu widzę, jak wiele można określić po tym, czy młody początkujący programista potrafi rozwiązać dane zadanie. I jak ważne były (i są), jeśli poznaje się coś nowego. Możesz naczytać się ogromnej ilości teorii, ale będzie ona zupełnie bezużyteczna, jeśli nie będziesz umiała wykorzystać jej w praktyce. A jedynym sposobem na jej zweryfikowanie jest właśnie rozwiązywanie zadań (lub przy odrobinie szczęścia spotkasz dany problem na przykład w pracy). Mało tego, zadania to też często część procesu rekrutacji (a więcej o testach rekrutacyjnych, w tym wpisie LINK). Oczywiście, poziom zadań na rekrutacji będzie raczej trochę wyższy, niż zadania w książkach. Ale zadaniami nabierzesz odrobinę płynności w posługiwaniu się podstawowymi konstrukcjami. To pomoże Ci bardzo przy rozwiązywaniu testu na rekrutacji bo jak się sama przekonasz – użycie niektórych konstrukcji staje się z czasem naturalne.

Czytanie teorii

Czyli sposób, który jest moim ulubionym bo lubię czytać. Dopóki nie spotkałam kilka doświadczonych osób, które powiedziały mi, że to świetny sposób na przyswajanie nowych rzeczy, to dalej wydawałoby mi się, że jestem dziwakiem bo programista powinien raczej programować, niż czytać kolejne książki.

Jeśli też lubisz czytać to zapewniam Cię, że nie ma nic złego w tym, że Twój początek programowania, zacznie się od książki.

A jak zdobędziesz trochę doświadczenia, to dalej warto czytać. Jeśli nie książki, to materiały dostępne w internecie. Dlaczego? Bo daje Ci to bardzo szeroki pogląd na możliwości w danej technologii. Nie musisz od razu zagłębiać się we wszystkie szczegóły, pisać aplikacji, w której wykorzystasz jakąś nowo poznaną rzecz. Jak przyjdzie odpowiedni czas i potrzeba, wtedy zagłębisz się szczegółowo. Mając już opanowane podstawy, dąż do tego, aby stale zwiększać swój horyzont wiedzy, który da Ci świadomość dostępnych możliwości.

Dodatkowa zaleta książek

Przy okazji książek, przypomina mi się jeszcze jedna sprawa – kupiona książka to świetny motywator sam w sobie. Powód jest prosty – wydajesz na nią pieniądze, często niemałe. Kiedy już kupisz za kilkadziesiąt, a nieraz za ponad sto złotych książkę, wiesz, że wydałaś już pieniądze. Nie chcąc, żeby się marnowała – prędzej czy później do niej zajrzysz (lub zabierzesz ze sobą na wyjazd, zamiast powieści lub krzyżówek ;)).

Przerobienie kursu

O tym czy warto przerobić kurs programowania było trochę w tym wpisie – LINK. Większość kursów to połączenie teorii i zadań, więc to sprawdzony tok nauki. Minusem jest tylko ich powierzchowne podejście do większości tematów. Ja tego bardzo nie lubię. Oczywiście kursy są różne, wybór jest coraz większy, więc na pewno można trafić na dobry. Ale na początku nie wiesz, który jest dobry bo wszystko jest dla Ciebie nowe. Z moich doświadczeń z kursami wynika jedno – warto jakiś przerobić, ale nigdy nie polegaj tylko na nim.

Pisanie aplikacji

Czyli sposób, który sprawdza się chyba dużej grupie osób, ale u mnie był totalnym niewypałem. Pamiętam, że kiedy chciałam się uczyć Javy, sięgnęłam po lekcje programowania, w których od początku nie było nic teoretycznego. Absolutnie nic. Od razu pisało się od podstaw aplikację, która przy kolejnych lekcjach była ulepszana. Podchodziłam do tego kilka razy i za każdym razem wymiękałam przy 4 lub 5 lekcji (a wtedy znałam już jakieś podstawy programowania). Po prostu było już wtedy dla mnie tyle niewiadomych, czemu coś jest zrobione w taki, a nie inny sposób, że dalsze tworzenie tej aplikacji nie miało sensu.

Etap pisania jakiejś prostej aplikacji Cię na pewno nie ominie. Nie chcę też Cię zachęcać, żebyś omijała programowanie na żywo i tylko czytała. Chodzi o to, żeby nie rzucać się od razu na zbyt głęboką wodę bo w tym przypadku skończy się to szybkim zniechęceniem. I jest większe prawdopodobieństwo, że porzucisz całkiem chęć programowania.

Notuj

Z robieniem notatek jest tak jak z czytaniem książek – kiedyś wydawało mi się, że notatki można robić w szkole. Jak się uczy czegoś na pamięć, a przy nauce programowania są bez sensu. Nie są bez sensu. Często żeby lepiej coś zrozumieć lub utrwalić coś co akurat zrozumiałaś – dobrze jest to zanotować w sposób przystępny dla Ciebie, opisać innymi słowami, a nawet – narysować. Do niektórych notatek pewnie wrócisz, a do innych może nie. Jednak nie rezygnuj z ich robienia, tylko dlatego, że Ci się wydaje, że nie są przydatne.

Temat nauki programowania to dla mnie temat rzeka. Widzę ile ludzi dookoła mnie podejmuje się nauki nowych rzeczy, z różnym efektem. Najważniejsze to, żeby znaleźć w sobie pokłady motywacji i chcieć nauczyć się czegoś nowego. Efekty prędzej czy później się pojawią. 🙂

A Ty? Masz swoje ulubione sposoby na naukę czy dopiero próbujesz wszystkiego po kolei? Podziel się nimi z nami w komentarzach! 🙂

Z cyklu „Od czego zacząć naukę programowania” powstały już 2 wpisy: